Komunikat !!!!!!!!


Dodano 19 listopada 2014

Posiedzenie Zarządu Okręgu odbędzie się w dniu 26.11.2014 o godz.16 w Domu Hodowcy w Nowym Sączu jeśli ktoś będzie miał problem z wypełnieniem lub przesłaniem deklaracji wystawowej w wersji elektronicznej proszę dostarczyć w wersji papierowej w tym dniu

 

 

 


WAŻNE !!!!!!!!


Dodano 11 listopada 2014

W związku z kilkoma zmianami które zaszły w Regulaminie Wystawy Waksmund 2014  doszły nowe klasy wystawowe prosimy o zapoznanie się jeszcze raz z regulaminem przepraszamy za utrudnienia

 

 

 

 

Komitet Organizacyjny

 

 

 

 

 


Tak się gra w "Giewoncie"


Dodano 7 listopada 2014


Tak się gra w "Giewoncie" 

                Szum skrzydeł… adrenalina rośnie… już go widać… jeszcze chwila…. dźwięk  ESK… .JEST !!! MAMY GO!  WYGRALIŚMY!  Pierwszy w sekcji, oddziale, czy okręgu.
Taaak , dobrze to znamy.
 A  co jeśli ten pierwszy gołąb swoim przylotem zagwarantował hodowcy luksusowy samochód  albo  czek na wiele tysięcy złotych? To zdecydowanie zmienia rangę  wydarzenia, trudno opisać radość jaka towarzyszy właścicielowi zwycięskiego gołębia. Tak właśnie bawią się hodowcy biorący udział w lotach  ze wspólnych gołębników. Ale żeby wygrać trzeba grać! Szansę na udział w tego typu rywalizacji  dają nam właściciele wielu już wspólnych gołębników w Polsce.
                 Ale dzisiaj o wyjątkowym WG będzie mowa, mianowicie o pierwszym i póki co jedynym TAKIM WSPÓLNYM GOŁEBNIKU W MAŁOPOLSCE ! Tak, oczywiście mam na myśli  MWG  „Giewont”  w Pyzówce. Głównym pomysłodawcą, inwestorem, i wykonawcą( spokojnie to dopiero początek jego możliwości) jest Jan Bocheńczak  hodowca z Podhala, który swoją przygodę z hodowlą gołębi pocztowych rozpoczął mając 15 lat. Oczywiście jak każdy miał chwilowe przerwy w lotowaniu, jednak kierowany swoimi poważnymi aspiracjami, powracał z coraz to nowymi pomysłami na urozmaicenie naszego hobby. Jedna z jego inicjatyw jest nam dobrze znana, bo właśnie  kolega Jan jest organizatorem  Lotów z Nagrodami.
                W 2012 roku narodził się pomysł zbudowania wspólnego gołębnika, jak sam pomysłodawca mówi: „ Interesowała mnie możliwość sprawdzenia polskich gołębi z zagranicznymi...” Od pomysłu do wykonania w przypadku tego hodowcy droga okazała się krótka. W 2013 roku w Pyzówce  pojawia się piękny modrzewiowy gołębnik. Rywalizacja wygląda tak: 6 lotów treningowych z których można  zdobyć nagrodę  za najlepszego gołębia i najlepszą drużynę, 4 loty konkursowe: nagrody przysługują  za miejsca od 1do 5 i ostatni piąty lot konkursowy FINAŁ! Właśnie na ten lot postanowiliśmy się wybrać , jak się później okazało było warto.
                 Po długiej podróży pośród krętych dróżek górskich wraz z moją krakowsko-nowosądecką ekipą docieram w końcu na miejsce i już w pierwszej chwili mogę spokojnie powiedzieć, że nawet jeśli gołębie dzisiaj się nie pojawią i zwycięzców nie będzie, ten lot jest już wygrany. Ogromna polana  zewsząd otoczona charakterystycznymi dla tamtych terenów lasami jodłowymi,  zachwycający  widok na góry, piękna słoneczna pogoda, i ogrom hodowców którzy przyjechali nie tylko oglądać przylot swoich gołębi, ale również po to aby kibicować swoim koleżankom i kolegom . Jak dla mnie zapowiada się świetnie. Gołąbki wypuszczone w ilości 503 sztuk o godzinie 7:45 w Świebodzinie 435 kilometrów. No to czekamy … i czekamy, a ja zaczynam się niecierpliwić i zdaję sobie sprawę, iż  w głębi duszy cieszę się że nie lecą tu  moje gołębie, jak dla mnie presja jest za duża.
Ktoś krzyknął , wszyscy wstali, a po błękitnym niebie zaczęły spływać maleńkie pierzaste łódeczki. Piękny lot!
Pierwszy gołąb pojawił się o godzinie  14:12  i od razu na wielkim telewizorze wyświetla się imię i nazwisko hodowcy Chowaniec Edward , dwa stoliki przede mną euforia, ale o dziwo nie zwycięzcy, lecz jego kolegów, sam hodowca chyba wciąż nie może uwierzyć. Minutę później pojawiają się następne gołębie, emocje nadal ogromne, bo gra toczy się o bogate nagrody. Kto będzie miał drugie miejsce? A tu proszę taka niespodzianka! Zdobywcą, a raczej zdobywczynią drugiej nagrody jest kobieta ! Paulina Kowal! No ograła Was Panowie! Zostaje jeszcze trzecia nagroda i już wiadomo wędruje ona do Mariana Górki. Śmiech, radość i ogromne wzruszenie. Ale przy telewizorze nadal pozostają hodowcy, bo jeszcze coś jest do ugrania Do wieczora 50% gołębi melduje się w gołębniku, to ogromny sukces! Więc ja wyruszam  na poszukiwania  jego autorów i spotykam Zbigniewa Oleksiaka, który jak się okazało był doradcą w sprawach hodowlanych , kilka rad od Mistrza Polski okazało się  być strzałem w dziesiątkę! Sam pan Zbigniew bardzo chwali sobie współpracę z MWG Giewont , jest pozytywnie zaskoczony taką dużą ilością gołębi, które zostały zakoszowane na lot finałowy, ale również frekwencją przybyłych kibiców. Mistrz podkreśla, że wartością priorytetową  było dla nich zdrowie gołębi, które dzięki tej współpracy udało się utrzymać w bardzo dobrej formie. Ja jednak wędruję dalej i udaje mi się spotkać Pawła Mrowce, u którego jak się okazało MWG Giewont zaopatrywał się w karmę. Od pana Pawła dowiaduję się że nie była to karma byle jaka, a specjalnie wyselekcjonowana i dobrana do potrzeb gołębi. „Karma to podstawa!” tak mówi  pan Paweł , a ja zacieram ręce, bo jako początkujący hodowca czy raczej hodowczyni już mam przepis na sukces! Ale zaraz zaraz … Kim jest ten Pan który zajmował się gołębiami? Przeprowadzam własne  mini-śledztwo i wypytuje gospodarza. Okazuje się że pielęgniarz tj. Łukasz Zagata jest wielokrotnym Mistrzem Oddziału Raba Wyżna i to on właśnie od początku pomagał w prowadzeniu hodowli, ale nie tylko na WG , Łukasz doradzał również
w prywatnym gołębniku Jana Bocheńczaka , czego  świetne efekty widzimy na listach konkursowych. A ja tak sobie myślę, że wszyscy ci Panowie po równo przyczynili się do tego sukcesu, wielkiego sukcesu ! Bo który WG w Polsce może się pochwalić tak dużą ilością gołębi, które przetrwały do ostatniego lotu ?! Chyba muszę tych wszystkich
Panów porwać do opieki nad moją drużyną, właściwie chyba nie mieliby nic przeciwko, ale ….marzenia marzeniami a impreza rozkręciła się na dobre. Teraz gdy mamy już zwycięzców czas na dekoracje i wręczenie pamiątkowych pucharów oraz „bogatych nagród”, później grillowanie, próbowanie regionalnych wyrobów, a to wszystko przy akompaniamencie  góralskiej kapeli. Moim zdaniem organizatorzy mogą być z siebie dumni, bo oprócz tego że udała się pogoda to przede wszystkim dopisała atmosfera, było wesoło, rodzinnie, serdecznie, tak, jak powinno być na każdej naszej gołębiarskiej  uroczystości. Najważniejsze! Zwycięskiego gołębia , jak i pozostałe będzie można wylicytować  na specjalnej aukcji organizowanej przez MWG Giewont.
                Jak  organizatorzy zakończyli ten lot? Po góralsku !
Pieczenie barana i wspólna biesiada  do rana!

To niestety mnie ominęło, ale Panowie! Widzimy się w przyszłym roku!





 

tekst /fot. Weronika Nalepka





Ostatnio dodane listy konkursowe



Peine 3

26 lipca 2014

Lista
konkursowa
dostępna

Data dodania
2014-08-04 12:29

Peine 2

12 lipca 2014

Lista
konkursowa
dostępna

Data dodania
2014-07-23 22:32

Peine 1

27 czerwca 2014

Lista
konkursowa
dostępna

Data dodania
2014-07-23 22:32
ŚWIEBODZIN WSPÓLNA LISTA

25 września 2011

Lista
konkursowa
dostępna

Data dodania
2011-10-03 06:54

Przejdź do list konkursowych